Według niektórych autorów oszukane posiłki mogą sprzyjać redukcji tkanki tłuszczowej poprzez wyjątkowo silny wpływ na termogenezę poposiłkową. Czy takie przekonanie ma wsparcie w literaturze naukowej? Tak się składa, że jakiś czas temu zostało przeprowadzone badanie, w którym oceniono wzrost wydatków energetycznych związanych z termogenezą poposiłkową w przypadku posiłku opartego na produktach o niskim stopniu przetworzenia oraz posiłku, który można uznać za oszukany (1). Przedstawię wyniki tego badania w tym wpisie.

Zdjęcie: fotolia.com

Co nazywamy termogenezą poposiłkową?

Jest to nieznaczny wzrost tempa przemiany materii po każdym posiłku, związany z przetwarzaniem spożytego pokarmu w organizmie do wykorzystania lub magazynowania. Termogeneza poposiłkowa zazwyczaj stanowi 5-15% dobowej podaży energii. Szczególnie wysoką termogenezę poposiłkową posiadają białka – aż 20-30% energii z nich dostarczanej jest rozpraszane podczas przetwarzania ich w organizmie (2). Znacznie niższą termogenezę poposiłkową posiadają węglowodany (5-10% energii dostarczonej) i tłuszcze (0-3% energii dostarczonej). Wysoką termogenezę poposiłkową posiada również alkohol – 10-30% energii dostarczanej.

Metodologia badania

W badaniu wzięły udział zdrowe kobiety i mężczyźni. Posiłek oparty na produktach o niskim stopniu przetworzenia składał się z wieloziarnistego chleba i sera cheddar. W skład posiłku opartego na produktach o wysokim stopniu przetworzenia wchodził chleb biały i przetworzony ser. Badanie zostało przeprowadzone w układzie naprzemiennym (cross-over), co oznacza, że w przypadku każdego z uczestników oceniono wpływ obu posiłków na termogenezę poposiłkową. Oba posiłki charakteryzowały się zbliżoną zawartością makroskładników: posiłek oparty na produktach o niskim stopniu przetworzenia (udział w energii dostarczanej: węglowodany 50%, tłuszcze 33% i białka 15%) vs. posiłek oparty na produktach o wysokim stopniu przetworzenia (udział w energii dostarczanej: węglowodany 40%, tłuszcze 39% i białka 20%). Dodatkowo w przypadku obu posiłkach proporcje energii dostarczanej z chleba i sera były zbliżone (chleb 60%, ser 40%).  Zadbano również, żeby oba posiłki zawierały zbliżone ilości energii. Przy czym, w przypadku obu posiłków uczestnicy mieli do wyboru porcje 600 kcal i 800 kcal. Termogeneza poposiłkowa była mierzona przez 5-6 godzin po spożyciu posiłku.

Co się okazało?

Termogeneza poposiłkowa w przypadku posiłku opartego na produktach o niskim stopniu przetworzenia była niemal dwukrotnie wyższa niż w przypadku posiłku opartego na produktach o wysokim stopniu przetworzenia: (137 ± 14,1 kcal, 19,9% energii dostarczonej vs. 73,1 ± 10,2 kcal, 10,7% energii dostarczonej).  Nie odnotowano różnic we wpływie obu posiłków na subiektywne uczucie sytości.

Wnioski

Wyniki przedstawionej próby wskazują, że termogeneza poposiłkowa może być znacznie wyższa w przypadku posiłków opartych na produktach o niskim stopniu przetworzenia niż w przypadku posiłków opartych na produktach o wysokim stopniu przetworzenia. Tym samym podważają one przekonanie, że oszukane posiłki mogą mieć wyjątkowo silny wpływ na termogenezę poposiłkową.

Wraz ze wzrostem kaloryczności posiłków wzrasta termogeneza poposiłkowa. Oszukane posiłki charakteryzują się zazwyczaj wyższą kalorycznością niż posiłki postrzegane za dietetyczne. Biorąc jednak pod uwagę wyniki przedstawionej próby nie ma podstaw, żeby spodziewać się wyjątkowo wysokiej termogenezy poposiłkowej w przypadku oszukanych posiłków, nawet przy założeniu, że będą one charakteryzowały się wyższą kalorycznością. Należy też mieć na uwadze, że termogeneza poposiłkowa generalnie stanowi mały komponent dziennego wydatku energetycznego.

Zwrócę jeszcze uwagę, że w badaniu oceniono wpływ stopnia przetworzenia produktów na termogenezę poposikową po jednym typie posiłków. Dlatego nie należy na podstawie tej próby formułować zbyt daleko idących uogólnień, w stylu: posiłki oparte na produktach o niskim stopniu przetworzenia mają dwukrotnie wyższą termogenezę poposiłkową niż posiłki oparte na produktach o wysokim stopniu przetworzenia. Osoby bardziej zainteresowane tematem oszukanych posiłków zachęcam do lektury mojego artykułu: „Jak znaleźć złoty środek pomiędzy czerpaniem przyjemności z jedzenia a realizacją celów sylwetkowych”.

Jeśli interesuje Cię współpraca indywidualna, przejdź do zakładki Coaching, aby dowiedzieć się więcej szczegółów.

1) Barr i Wright. 2010. Postprandial energy expenditure in whole-food and processed-food meals: implications for daily energy expenditure. Food Nutr Res. 2;54. 

2) Westerterp i wsp. 2004. Diet induced thermogenesis. Nutr Metab (Lond). 1:5.